Z pola bitwy - kupiliśmy dom w Holandii - remont!

13:27:00 Cleo-inspire 21 Comments

Nie zdradzałam Wam jeszcze, tutaj na blogu, że zaszła ogromna zmiana w naszym życiu, a mianowicie, kupiliśmy dom! W końcu, bo na tą chwilę czekaliśmy bardzo długo. 

Jak się okazało, pierwszy dom, który pojechaliśmy oglądać był tym wymarzonym, choć wymaga remontu i mnóstwa zmian, czyli również finansowego oparcia, nie mogliśmy już zdecydować się na żaden inny. Każdy kolejny dom, każde kolejne mieszkanie nieustannie porównywaliśmy z tym pierwszym, dlatego wiedzieliśmy, że to jest TO! To poczucie i pierwsze wrażenie było nie do przebicia. Było przy tym wiele stresu, nawet łez, ponieważ obecna sytuacja pandemii, nabawiła nam pod koniec administracyjnych rozterek, ale w rezultacie wszystko udało załatwić się bez większych problemów. 


Dom jest nasz. Chcieliśmy wprowadzić się jak najszybciej, więc pracowaliśmy ciężko od świtu do zmroku, nasze ciała odmawiały posłuszeństwa ale myśli i adrenalina pchnęły nas dalej. W naszych żyłach płyneła już chyba tylko kofeina, a zrywanie tapet śniło nam się po nocy, które i tak często były bezsennymi. Mimo wszystko - było warto!

Przeprowadziliśmy się w ciągu tygodnia, jeżdząc od rana do wieczora z pudłami i szafkami, w miedzy czasie remontując samemu mieszkanie. Dużo jeszcze przed nami pracy, ale już jest jakiś rezultat, więc chciałam przedstawić kilka fragmentów z naszego remontu i przeprowadzki. 


Tapety w pokojach były dla nas największą zmorą. Zrywanie ich zabierało nam najwięcej czasu, łącznie z wygładzaniem po niej ściany. Lekko nie było, w tym pokoju poniżej na szczęście schodziła już płatami, było troszkę łatwiej, ale w pokoju synka, ściągaliśmy ją skrawek po skrawku małą szpachelką. 


W mięszy czasie gdy nasze ciała padały ze zmęczenia, nie było nic lepszego niż kawa pijana prosto z kufla :D 


Pokój synka już po ściągnieciu tapet, wygładzeniu ściany i malowaniu. Przyznam, że jest najmniejszy, a zajął nam najwięcej czasu. 





Nasza prowizoryczna stacja odpoczynkowa. 



Kolejnym pokojem, który chcieliśmy wykończył była nasza sypialnia. Wymalowaliśmy ściany, kupiliśmy łożko, brakuje jeszcze stolików i szafy, oraz nowej pościeli i pokrowców, ale już mogliśmy tutaj spać. 



To pokój dodatkowy, który będzie pokojem biurowym męża, na razie służy nam jako magazyn farb i narzędzi. To ten sam pokój co na pierwszym zdjęciu powyżej, już z pościąganymi tapetami. Zostawiamy jego wykonczenie na koniec. 


Na strychu/poddaszu, znajduję się wszystko. Aktualnie jest już bardziej uporządkowany. 



Bronuś dość szybko zaadaptował się w nowym miejscu, chyba mu również się tutaj podoba. 


Salon wymaga jeszcze malowania i wiele poprawek, ale zaczyna przynajmniej przymoniać salon ;)


Kuchnia nadaję się do remontu, ale na razie będziemy z niej korzystać, jest w bardzo dobrym stanie, ale nie jest w naszym stylu i poza tym, jest skonstruowana dla typowych wysokich Holendrów, ponieważ jest dość wysoka. 



Odpoczynek z lampką wina to tylko pozory, tak naprawdę był to pierwszy wieczór, gdy w końcu usiedliśmy w salonie bez długich prac do późna, ale za to mieliśmy dużo administracji i zmian adresu na różnych serwisach. 




Jadalnia również prawie na wykończeniu, kupiliśmy stół i lampy, musimy wciąż kupić krzesła ale jest coraz lepiej i mogliśmy pozbyć się mebli ogrodowych z domu ;)



ZOBACZ RÓWNIEŻ: 





21 komentarzy:

  1. Piękny dom. Wystrój bardzo minimalistyczny, a zarazem ciepły. Ważne, żebyście się czuli w nim... jak w domu :))

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuje, jeszcze nie jest urządzony do końca, ale tak, naszym celem jest uzyskac nowoczesny minimalizm.

      Usuń
  2. Gratuluję Marysiu, super wiadomość. Jak skończysz się urządzać będzie pięknie. Często tak jest, że pierwsza rzecz którą oglądamy najbardziej nam się podoba. Bronuś już taki duży.
    Pozdrawiam ciepło :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuje serdecznie Aniu. Chyba coś w tym jest ;) Bronuś rośnie, aż chciałoby się zatrzymać czas.
      Pozdrawiam gorąco i zyczę miłego weekendu

      Usuń
  3. Zawsze się cieszę gdy ktoś realizuje swoje marzenia. Gratuluję ! :-).

    OdpowiedzUsuń
  4. Super! Dom to wspaniała inwestycja, a jeszcze z ogrodem to już w ogóle mega. Gratulacje!

    OdpowiedzUsuń
  5. Gratulacje!! Fajny czas przed Wami!
    Pozdrawiam ciepło

    OdpowiedzUsuń
  6. Bardzo funkcjonalny i przede wszystkim jasny! U mnie tego brakuje odkąd postawili budynek koło mojego domu :(

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Tak! Bardzo jasny, dużo światła!!! U nas obok budynku postawić nie mogą, więc jesteśmy szczęściarzami, ale rozumiem, co to znaczy brak takiego swiatła, mieliśmy ten sam problem mieszkając w poprzednim apartamencie.

      Usuń
  7. Efekt jest bardzo ładny! Dom wygląda przepięknie :) Gratulujemy i pozdrawiamy!

    OdpowiedzUsuń
  8. Przepiękny dom, na pewno sprawia dużo satysfakcji. Warto pomyśleć nad wentylacją do domu jednorodzinnego. Pozwoli to na zaoszczędzenie na ogrzewaniu.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziekujemy, już sprawia nam ogrom radości, choć nie wszystko jest jeszcze skończone.

      Usuń
  9. Gratulacje! ;-) Widać, że to bardzo fajne mieszkanie. Ja też przez kilka lat mieszkałam w Holandii i musisz przyznać, że tamto budownictwo jest całkiem inne od tego w Polsce. Wszystko jest tak jakby mniejsze, a co za tym idzie trzeba dobrze wszystko rozplanować. Też robię u siebie remont i chyba mam nawet podobną podłogę, panel podłogowy Dąb Sherwood 5985. Końcowy efekt u Ciebie wyszedł fajnie, widać sporą różnicę. Oczywiście na plus. Pozdrawiam ;-)

    OdpowiedzUsuń
  10. gratulacje :D na pewno czeka was mnóstwo pracy, wiem jak to jest z remontem :) sama się do niego przymierzam, kupuję nowe żaluzje, trochę mebli, zmieniam dywan na wykładzinę...

    OdpowiedzUsuń
  11. Mi bardzo podobają się domy skandynawskie. Takie domy mogą być domami na miarę, w 100% dopasowane do nas i naszych oczekiwań.

    OdpowiedzUsuń