Czerwień w mieszkaniu - kobieta zmienną jest! Jak zmienia się nasz salon...

11:26:00 Maria P Cleo 51 Comments

Witam weekendowo.
Nie wiem jak jest u Was, ale u mnie za oknem nie wyglada zbyt majowo ;)
Jednak czy można się przejmować pogodą, gdy wreszcie nadszedł upragniony weekend? Planów wycieczkowych nie ma, wiec są to takie dni, kiedy nawet brzydka pogoda nie jest w stanie pokrzyżować Ci dnia.

Miałam trochę czasu w ciągu tygodnia, aby wprowadzić ponownie jakieś zmiany. Chyba nie ma nic prostrzego, niż zmiana dodatków i kolorów w mieszkaniu, aby zauważyć, że coś zostało zmienione i odświeżone. Tym razem wróciłam do dawno nie widzianej u mnie czerwieni.  To, że bardzo ją lubie mogliście już zaobserwować w tym poście - jeszcze przed wielkimi zmianami w naszym salonie.


Trzeba przyznać, że rzeczywiście wiele się zmieniło, gdy spoglądam na te zdjecia. Aż trudno uwierzyć, że to ten sam salon.
Tymczasem zostawiam Was ze zdjęciami z naszego salonu, a już niedługo pokaże Wam zmiany, które wprowadziłam w naszym korytarzu :) Bedzie ciekawie z efektem 3D ;)
Miłego weekendu!












51 komentarzy:

  1. pięknie, podoba mi się czerwony ale nie potrafię go jakoś przemycić do mojego mieszkania

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Bo to trudny kolor, sama musze to przyznac ;)

      Usuń
  2. Zawsze myślałam że nie lubię czerwieni, nigdy też nie wprowadzalam jej do wnętrze. Jednak u innych bardzo mi się podoba, szczególnie gdy wszystko jest tak dobrze zgrane jak tutaj u Ciebie :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Serdecznie dziekuje. Według mnie czerwien bardzo pasuje do modernistycznych wnętrz, ale gdy się ją dobrze skomponuje to ze wszystkim uda się ja zgrać ;)

      Usuń
  3. Kiedyś miałam czerwony wypoczynek w salonie, ale szybko mi się opatrzył. Teraz zdecydowanie lubię czerwony, ale w małych dodatkach jak u ciebie. Piękna poszewka, czy to przypadkiem nie Ikea ?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziekuje :) Nie - poszewka została zakupiona w H&M :)

      Usuń
  4. Marysiu, podoba mi się Twój salon w każdym wydani:) Kolejna metamorfoza poprzez czerwone dodatki jest również bardzo dobra. Szczypta orientu w połączeniu z czerwienią plus kaktusiki to coś dla mnie :))
    Miłego weekendu i czekam na przedpokój :))

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziekuje serdecznie Aniu.
      Tobie również życzę przyjemnego i słonecznego weekendu.
      Pozdrawiam cieplutko :)

      przedpokoj pokaże niedługo - już szykuje zdjecia :))

      Usuń
  5. Czerwień akceptuję jedynie w ubraniach i jako kolor roślin. Twoja aranżacja jest sliczna i przekonująca, że to dobry kolor do wnętrz.

    OdpowiedzUsuń
  6. Kiedyś sądziłam,ze czerwień to kolor zarezerwowany na zimę ale punkt widzenia się zmienia :) Zapowiada się ciekawie! Piękna poducha!
    Uściski posyłam!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziekuje :)
      Pozdrawiam cieplo i miłego weekendu życzę.

      Usuń
  7. Śliczna ta czerwień u Ciebie Marysiu!
    Buziaki

    OdpowiedzUsuń
  8. Świetnie zaaranżowane wnętrze podoba mi się!

    Zapraszam na nowy post:
    http://alanja.blogspot.com/2015/05/luzno-i-z-paskami.html

    OdpowiedzUsuń
  9. Nadspodziewanie pięknie ta czerwień u Ciebie wygląda! Jestem zaskoczona, że tak subtelnie i delikatnie.
    Dzięki Tobie przestałam mieć uprzedzenia co do tego koloru :)))

    OdpowiedzUsuń
  10. Czerwień lubię, ale bardziej w okresie jesienno-zimowym:) Chociaż teraz też fajnie jest mieć jakiś dodatek:) np. serwetka, obrusik w krateczkę:)
    całuski moja kochana

    OdpowiedzUsuń
  11. Pięknie się wyróżnia, bo jest w dodatkach i w jasnej przestrzeni :) Subtelnie i elegancko!
    Buziaki, Marta

    OdpowiedzUsuń
  12. No i super ;))
    Ja dziś kupiłam czerwony dzbanek. Kiedyś bym nawet nie spojrzała na taki :)O)

    OdpowiedzUsuń
  13. Czerwień energetyzuje pomieszczenia. Bardzo udana zmiana:)
    A laleczki Kokeshi <3 moje marzenie:):):) Ile cm ma Twoja?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nie jestem pewna, ale chyba z jakieś 7 cm :)

      Usuń
  14. Czerwony podoba mi sie u innych, u siebie jakos go nie toleruje, no chyba ze na BN. Fajna ta podusia :)
    Buziaki

    OdpowiedzUsuń
  15. Pięknie się u Ciebie kolor czerwony prezentuje, kilka małych dodatków,.a tak odmienione wnętrze. A tacę Olle Ekslella dla Ikei muszę sobie w końcu kupić, spać mi po nocy nie daje:) pozdrawiam i życzę słonecznej niedzieli:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Skoro spać nie daje, to koniecznie musisz :))
      Pozdrawiam gorąco

      Usuń
  16. Genialny post, będę obserwować, zapraszam do mnie: http://blousforyou.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  17. Pięknie sie prezentują te dodatki w Teoim salonie. Super!

    OdpowiedzUsuń
  18. Pięknie. Taki salon daje duże pole do popisu..a ta czerwona kanapa Marysiu? była mega :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziekuje, tez było nam ciezko się z nią rozstawać

      Usuń
  19. Żywy, ciepły, przytulny kolor. Ja osobiście preferuję czerwień zimą, ale Twój salon Marysiu wygląda bardzo ładnie z takimi dodatkami. Bardzo fajna podusia. Pozdrawiam!

    OdpowiedzUsuń
  20. uwielbiam takie zmiany! Ja zaczynam gromadzić różnego typu gażdżety w jednolitych stylach by zmieniać wystrój co jakiś czas, aktualnie królują beże z turkusem i fioletem, ale poluję na pudrowy róż z mocnym akcentem i różami ;d

    OdpowiedzUsuń
  21. Faktycznie, zmiany w Twoim salonie są znaczące. Super !!! Kolor potrafi zdziałać cuda, trochę nowych dodatków, zmiana koloru i całkiem nowe oblicze ...:)))
    Ciekawa jestem odsłony korytarza:)
    Czekam i pozdrawiam Cię serdecznie.

    OdpowiedzUsuń
  22. Super! Uwielbiam czerwone dodatki. Pozdrawiam, Kasia.

    OdpowiedzUsuń
  23. Ach ta kobieca ręka :) Pięknie i przytulnie. Świetny przykład jak parę dodatków możne zmienić wnętrze :)

    OdpowiedzUsuń
  24. Czerwień we wnętrzu ożywia i nadaje mu charakteru,kusi mocną energię i działa pobudzająco. Właśnie to wszystko sprawdza się u Ciebie.Jest z charakterem, a czerwień występuje u Ciebie w ilościach słusznych, z zachowaniem stosownych proporcji do całości barw. Jednym słowem jest super :))

    OdpowiedzUsuń
  25. Powiem tak: nie lubiłam czerwieni we wnetrzach. Zawsze kojarzyła mi się z takim typowym trikiem wnetrzarskim modnym 10 lat temu. Do czasu aż nie zrobiłam czerwonej skrzynki i jej zdjęć w bialym pokoju mojego syna. Okazalo się, że w malej dawce przy jssnej reszcie prezentuje się świetnie - co widać także na Twoich zdjeciach.

    OdpowiedzUsuń
  26. tak, czerwień daje "kopa" każdej przestrzeni - można dodać energii również zawieszonym dziełem sztuki w tonacji czerwieni - to propozycje dla odważnych :-) http://sztukaniegryzie.pl/wszystko-czerwone/

    OdpowiedzUsuń