Bambusowa roślinka.

10:27:00 Maria P Cleo 39 Comments


Kiedy na waszych blogach królują piekne wrzosy  i do mnie zawitał również nowy "domownik". Nie jest to jednak wrzos wrześniowy, lecz zielony Bamboo. A jako, że jest jedynym kwiatem/ rośliną jaką mam w domu, zasługuje na szczególną troskę. A ja kwiaty kocham wiec bardzo cieszę się z mojego nowego zielonego towarzysza. Bambusy nie wymagają jednak szczególnej pielęgnacji. Do szczęścia trzeba im tylko trochę wody oraz sporadycznego, bezpośredniego kontaktu z promieniami słonecznymi.

Poza tym polecam jesienne spacery w ... deszczu :)

bambus pielęgnacja

Gdy za oknem było prawdziwe rozerwanie chmury, powiedziałam do T. - Choćmy do parku na spacer.  - Pójde, odpowiedział bez namysłu, dodajać zaraz potem , że nie zabieramy parasolki. Szybko przystałam na ten drobiazgowy warunek i wyszlismy. I było pieknie! świeciło słońce i jednoczesnie padał deszcz, obserwowalismy ludzi próbujących się schronic oraz odchodzące pomalutku czarne chmury, za nami zobaczylismy dwie tęczę! Przed nami kaczki i podmokłe liście w parku. Gdy poznałam się z T. czesto spacerowalismy w deszczu jeszcze po dublińskich uliczkach, uwielbialismy ten deszcz i to, że choć przez chwile mogliśmy byc razem, zanim znów spakujemy jego walizki i rozstaniemy się na lotnisku z ogromnym smutkiem i tęsknotą. Może dlatego tak wciąż lubimy deszcz, patrzac na siebie, jakbyśmy dopiero co się poznali. Warto cieszyć się z tak małych drobnostek.

roślina bambus

plant bamboo

39 komentarzy:

  1. Nie lubie roslin w domu ale ta jest piekna :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Już go uwielbiam;)) jest cudny!!!
    Pozdrawiam cieplutko

    OdpowiedzUsuń
  3. Ha!Jesteś bardzo podobna do mnie w tym względzie,,,bardzo lubię deszcz!Spacery po nim to też dla mnie przyjemność,dodatkowo moje włosy na deszczu wyglądają fantastycznie,hihi,:)
    Bambus mnie zachwycił,,,,podobnie jak donica:)Pozdrawiam ciepło!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Juz myslałam , że tylko ja jestem taką wariatką :)

      Usuń
  4. Najpiękniejsze jest właśnie cieszenie się z rzeczy małych :-)
    A wspólne wspomnienia to coś cudownego :-)
    Bambus jest uroczy :-)
    U mnie nie da się iść na spacer w deszczu (który właśnie leje za oknem), ponieważ jest bardzo pochmurno a temperatura wynosi około 10 stopni, więc zapalenie płuc murowane :-/

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. U mnie tez nie zaciepło, ale co tam ;)

      Usuń
  5. Ooooooo, jak słodkooo.... To bardzo miłe, że znajdujecie radość w takich drobiazgach.:)
    A roślina bardzo ładnie wygląda i ładnie ją obfotografowałaś.
    Pozdrawiam :)

    OdpowiedzUsuń
  6. roślinka ślicznie się prezentuje!

    a Ty pięknie opisałaś Waszą relację opowiedzianą deszczem :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziekuje, mam nadzieje, że roslinka tez polubi mnie ;)

      Usuń
  7. Warto dostrzegać takie drobnostki. Deszczu zatrzymać nie damy rady, ale możemy zmienić nasze nastawienie do niego i cieszyć się z tego co mamy

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dokładnie. A deszcz gdy swieci słonce wygląda podwójnie piekniej

      Usuń
  8. o tak kawiatki i roslinki przweijaja sie zawsze przez moj dom:P twoja jest bardzo ladna,hmmmmmm mam jszcze dwie doniczki wolne moze uda mi sie taka ,,czuprynke,,ladna zdobyc u nas:P........spacerowac w deszczu,romantycznie:P

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. No tak, jest niepoprawną romantyczką, to sie zgadza:)

      Usuń
  9. Śliczna ta roślinka i wygląda jak taka wiosenna trawa, co to dopiero rośnie :)
    Miłego dnia :)

    OdpowiedzUsuń
  10. Roślinka cudowna, piękna żywa zieleń, fajnie, że macie takie deszczowe wspomnienia ;)

    OdpowiedzUsuń
  11. Piekna roslinka i piekna historia o deszczu i miłości :)
    Buźka !

    OdpowiedzUsuń
  12. jest piękny i doskonale u Ciebie się prezentuje:) - buziaczki

    OdpowiedzUsuń
  13. Cudna roślinka,cudna doniczka:))I te spacery w deszcz:))

    OdpowiedzUsuń
  14. Sliczny jest, szkoda że u mnie nic nie rośnie... Ja mam kiepskie skojarzenia z deszczem gdyż utopił moje ukochane czerwone baleriny:)))

    OdpowiedzUsuń
  15. Kiedyś Gawęda śpiewała piosenkę "Strasznie lubię tańczyć z deszczem"? Tak mi się przypomniało :) Bambusowe cudeńko, super!!! Ściskam!!

    OdpowiedzUsuń
  16. U mnie tez deszczowo, ale mi to nie przeszkadza;)Lubię gdy pada;)
    fajna roślinka!;*

    OdpowiedzUsuń
  17. Cudny bambusik i doniczka, no i zdjęcia.
    U mnie też dziś deszczowo, ale twardo siedzimy z P. w domu:)

    OdpowiedzUsuń
  18. Fajna ta roślinka :) Ja uwielbiam lawendę i wszelkie zioła - miętę, bazylię, tymianek. I je właśnie kupię, kiedy w wrócę do Wrocławia już w październiku!

    Wasza "deszczowa opowieść" mnie urzekła. Małe szczęścia są takie proste.. i są blisko, warto sobie o tym czasem przypomnieć w tej całej pogoni za wielkimi marzeniami :)

    pozdrawiam!

    OdpowiedzUsuń
  19. Tak lekko opisałaś takie piękne i ważne sprawy. łatwo jest być niezadowolonym, zagonionym, złym - powód ku temu zawsze się znajdzie. Trudniej jest MIMO TEGO cieszyć się chwilą oraz z rzeczy małych, które mamy na wyciągnięcie ręki. Ja ćwiczę każdego dnia;) Nie zawsze mi wychodzi...ale dziś rano zostawiłam rodzinie "wiadomość" na stole kuchennym: serduszko z ziarenek kawy:)

    PS. Bamboo wygląda świeżo i ... wiosennie?!

    OdpowiedzUsuń
  20. Sliczna roslinka :) A spacery w deszczu naprawde moga byc przyjemne, romantyczne... :) Dla Was tym bardziej, skoro macie takie wspomnienia :) Pozdrowionka!

    OdpowiedzUsuń
  21. Super to wygląda:) A doniczka idealnie pasuje:):)

    OdpowiedzUsuń