Miniony poniedziałek w moim wydaniu - o bólu i blondynce na językach.

13:43:00 Maria P Cleo 38 Comments

Zastanawia Was skąd brak wczorajszego posta ? Nie, nie wyjechałam na wakcje, nie urlopuje i generalnie spędziłam cały dzień w domu, a właściwie przez kilka dni z niego nie wychodziłam. Co prawda staram się Was nie zaniedbywać i tym samym samą siebie, bo prócz leżenia nie wiele mi pozostało. Dobrze, że przy komputerze nie trzeba się jakoś specjalnie gimnastykować ;)


Lekko nie jest. Nie mam grypy ani kataru, a jednak przeżywam ból najgorszy w moim życiu - ból kręgosłupa, karku i ramienia, którym czasem nawet nie mogę ruszać. Chciałam powiedzieć, że nie życzę takiego bólu najgorszemu wrogowi (choć wrogów raczej nie mam), ale rozmyśliłam się, bo jednak komuś tego życzę - pedofilom i mordercom. Oni na to zasługują, nie ja. 

ból kręgosłupa

Niezła dawka co? To wszystko nic, do kompletu dorzuciłabym jeszcze dwie inne maści i plastry, których nie ma na zdjęciu. Przez ostatnie dni bez tego się nie rozstaje, ból lekko i bardzo mozolnie się minimalizuje, ale całkowicie nie ustaje. Cieszę się, że mogę już chodzić i ruszać ręką, ale o przespanej nocy mogę zapomnieć. To już drugi raz w jednym miesiącu i któryś z koleii w przeciągu dwóch ostatnich lat. Na nic zdały się wizyty u lekarzy, którzy tylko mogą mi zalecić to, co na tych zdjęciach. W piątek pierwsza wizyta u fizjoterapeuty, dłużej nie wytrzymam...


W związku z tym, że długo przy komputerze nie usiedzę, w ruch poszły książki, w tym jedna do nauki języka niderlandzkiego, którą kupiłam podczas ostatniej wizyty w Polsce.  "Blondynka na językach" Beaty Pawlikowskiej, wszędzie zachwalana, nie jest jednak takim wielkim cudem, jak się to nam wydaje. Holenderską gramatykę znam lepiej niż niejeden Holender, kursy nie poszły na marnę. Za to wymowa i ogolnie - mówienie, zawsze wymaga czasu i odwagi. Dlatego gdy siedzę w domu,  wciąż praktykuje sama ze sobą ;) 

blondynka na językach

Ten samouczek ma oczywiście swoje plusy i wady. Zalętą jest to, że uczymy się mówić, odnajdywać w sytuacjach i rozumieć, co, kiedy i jak używac. Choć są to podstawy i słownictwo jest mi całkowicie znajome, to gramatycznie i konstrukcyjnie utrwalam sobie to, czego już się nauczyłam. Ten kurs to dla mnie przyjemna rozrywka i to w nim lubie najbardziej! Fajne uczucie, nagle sobie uświadamiać...aaaa...czyli tą formę używa się w takiej czy takiej sytuacji. 


Wady są niestety również duże. Dla kogoś kto zna poprawną konstrukcje, słówka i gramatykę, może to być lekke rozczarowanie. W książce bowiem, jest mnóstwo błędów i słów, których często potocznie się nie używa, lub używa się je w inny sposób. Książka zawiera również informacje fonetyczne, czyli jak wymawiać pewne słowa, co niestety również jest błędne i wystarczy tylko posłuchać płyty i nagrań Holendra, aby to samemu wyłapać. 

Jednak zachęcam, mimo wszystko, bo wierzę, że i tak warto. Uwierzcie mi, że lepiej uczyć się dziennie 15 min, niz kilka godzin, bo wówczas szybko traci się chęci i zapał, szczególnie w przypadku nauki języka. Poza tym, podobno człowiek najlepiej zapamietuje pierwsze 15 min i ostanie 10 min z tego czego się uczy. Podobno ;)


Moje ostatnie miejsce dowodzenia wyglada więc tak. Nigdy tak się nie rozleniwiłam na tej kanapie jak przez te ostatnie dni.  Uwierzcie mi, że nie była to przyjemność ...

Miłego dnia ;)


38 komentarzy:

  1. Dobrze ,ze kanapa wygodna ;p Chociaż z takim bólem to i tak nie wiadomo jak się ułożyć-leżeć czy siedzieć. Mój tato ma problemy z kręgosłupem i czasem nie może się ruszyć.Musi brać końskie dawki w zastrzykach. Z kolei mój mąż obecnie też leżakuje w domu na 3 tygodniowym zwolnieniu-zwichnął rękę ,w barku i to prawą ;/ A ręce to jego narzędzie pracy-jest własnie rehabilitantem ;p
    Zdrówka więc ci życzę i jak najszybszej poprawy !
    Pozdrawiam :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuje Kochana.
      Mój Ojciec ma rownież te same problemy, też przez jakiś czas dostawał zastrzyki i miał rehabilitację. Zdrowia życze dla Ojca i męża.

      Usuń
  2. Trzymam kciuki żeby ból minął i żebyś odczuła szybką ulgę.
    Ach masz tą sofę o której ja skrycie marzę! Niedawno była w promocyjnej cenie, niestety przegapiłam i teraz żaluję, ale będzie moja:) Zdrówka!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Polecam, jest niesamowicie wygodna!!!!! Oboje ją uwielbiamy! :)

      Usuń
  3. I hope your hand with quickly recover. I like apps for languages, you can repeat words and verses and they app will let you know if the pronunciation was correct or not, plus you learn many new words. Have a great Tuesday!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. It's true and I am glad that you are using this option.
      Thank you very much and I am very happy that you take a look at my blog. I appreciate it.
      Have a nice day:)

      Usuń
  4. Wytrwałości w bólu i szybkiego powrotu do normalności Kochana:-)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziekuje Madziu. Normalność bardzo by mi się przydała :)

      Usuń
  5. Wszystkiego dobrego Marysiu...bólu nie zazdroszczę, bo znam go aż nazbyt dobrze...i to prawda, że gdy boli kręgosłup to boli całe ciało. U mnie zwykle kończy się na zastrzykach i późniejszej rehabilitacji, a na noc leki zwiotczające mięśnie coby móc ciało na łóżku odwrócić...co do książki to nie pierwsza, której zarzuca się błędów ;-). Buziaki ;-)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuje Olu i współczuje rówież Tobie.

      Usuń
  6. Życzę szybkiego powrotu do zdrowia, swoją drogą bardzo ciekawy blog wiele ciekawych inspiracji, które bardzo chętnie bym wykorzystała do stworzenia swojego wymarzonego wnętrz. Pozdrawiam serdecznie i życzę samych sukcesów w codziennym życiu.

    OdpowiedzUsuń
  7. Tak mi przykro :(. Życzę Ci szybkiego powrotu do zdrowia.
    Ściskam, ale lekko :) Marta

    OdpowiedzUsuń
  8. Ojej Kochana to współczuje Ci bardzo:/ Mam nadzieję, że ten fizjoterapeuta pomoże, dużo zdrówka dla Ciebie:****

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja tez mam taka nadzieje. To moja ostatnia deska ratunku

      Usuń
  9. Ja również życzę szybkiego powrotu do zdrowia :) Pozdrawiam Agata

    OdpowiedzUsuń
  10. Marysiu, ogromnie ci współczuję... Wypoczywaj, dbaj o siebie i mam nadzieję, ze będzie już tylko lepiej!!!
    ściskam mocno

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Tego wypoczynku to mam az nadto. Dziekuje kochana

      Usuń
  11. biedaczko!
    polecam żelowe kompresy, wkładasz do mikrofalówki na chwilę i potem przykładasz w bolące miejsce
    wiele razy mnie ratowały

    och, żeby szybko przeszło

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. To tez juz mialam. Z reszta czego ja nie mialam

      Usuń
  12. Odpowiedzi
    1. Ja sobie niestety też. To najgorszy ból w życiu.

      Usuń
  13. Mam skoliozę, więc wyobrażam sobie co to za ból. Życzę powrotu do sprawności !
    Trzymaj się! Pozdrawiam! kasia at home

    OdpowiedzUsuń
  14. Marysiu, niestety znam ten ból, przez ostatnie dwa tygodnie ledwo mogłam się ruszać - plastry, maści przeciwbólowe nić nie pomagało... dopadł mnie na pchlim targu i bałam, że z niego nie wrócę! Usiadłam na ławce i myślę sobie - koniec, nie wstanę! W dadatku oddech traciłam... nie było wesoło! Dopiero parę dni temu, ból zniknął zupełnie.. życzę Ci żeby nastąpiło to jak najszybciej! Pierwszy raz przydarzyło mi się coś takiego i również nikomu tego nie życzę poza tymi których wymieniłaś! (a i dopisałabym jeszcze tych którzy znęcają się nad zwierzętami) Szybkiego powrotu do zdrowia!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Pierwszy raz przydarzyło mi się to dwa lata temu, nie byłam nawet wstanie samodzielnie pójść do toalety. Nawet gdy łzy cisneły się do oczu, to zadawało mi to ból. Coś strasznego. Teraz przynajmniej mogłam chodzić, bardzo ostrożnie powoli i z bólem ale dało się. Najgorsze, ze ból przechodzi mi na ramię i rękę, paraliżuje mi dłoń. Wciąż chodzę jak pokraka ale jest już lepiej, obiad mogę zrobić, post napisać, odkurzyć, choć i to robie na raty. Najgorszy ból na świecie.

      Usuń
  15. Oj Marysiu współczuję bardzo! wizyta u fizjoterapeuty na pewno pomoże.
    ściskam mocno i zdrówka życzę ;***

    OdpowiedzUsuń
  16. Takiego rodzaju bóle to coś strasznego. Ja też mam problemy z kręgosłupem, u mnie występują bóle w okolicy potylicy, które są skutkiem ucisku na kręgosłup. Życzę Ci Marysiu szybkiego powrotu do zdrowia. Trzymaj się Moja Droga :))

    OdpowiedzUsuń
  17. Kochana znam ten bol...to cos okropnego, wspolczuje. Najlepsza jest gimnastyka - po ustapieniu stanu zapalnego - pod okiem rehslbilitanta, a potem seria masazy. Wiem z doswiadczenia (jestem tez po profesjonalnym kursie masazu). Nie martw sie kochana, minie... Potem ruch jest bardzo wazny...

    OdpowiedzUsuń
  18. Współczuję. Mnie w czerwcu połamalo. Okazało się,że mam lordozę i zwyrodnienie kręgosłupa w odcinku szyjnym. Głową nie mogłam ruszać! Była rehabilitacja ale wiem że będzie ten stan wracał... Wytrwałości życzę, zdrowiej! Ściskam :-)

    OdpowiedzUsuń
  19. Wracaj jak najszybciej do zdrowia Marysiu :-***

    OdpowiedzUsuń
  20. Życzę zdrowia, wiem też niestety, co znaczy ból kręgosłupa. Mnie bardzo pomaga joga, odpręża i relaksuje, a kręgosłup ma się lepiej. Pozdrawiam :).

    OdpowiedzUsuń