Jak często się uśmiechamy? Wpływ kultury etnicznej w Europie, czyli kadzidełka i mały Budda ;)

09:32:00 Maria P Cleo 28 Comments

Jest słodki i mały. Nie jesteśmy pewni skąd przywędrował i jak znalazł się w naszym mieszkaniu. Nieco przy sobie i z rozbawioną buzią. Nie da się nie uśmiechnąc, gdy się na niego spojrzy. Uśmiech przecież - nawet na figurce - może czynić cuda, zmieniać podejście człowieka i zmiększać ludzkie serca. Uśmiech znaczy tak wiele, a kosztuje tak mało, co więcej - można go rozdawać za darmo! A może przy tej refleksji warto zadać sobie pytanie : Jak często się uśmiechasz? 

Lubię się uśmiechać, w końcu kto nie lubi, prawda? Istnieją jednak różne uśmiechy - te szczere i prawdziwe oraz te wymuszające. Oba jego rodzaje są mi znane, szczególnie w pracy, ten drugi często uaktywnia się bardziej jesli mamy kontak z klientami czy nawet z szefem ;) Wymuszamy czasem uśmiech też w rodzinie lub przy znajomych. Każdy zna te oba rodzaje uśmiechu. Z którego uśmiechu korzystasz najczesciej? 

szczęśliwy budda


Odpowiedź sobie sam na te dwa pytania, a warto je sobie zadać, jako że Twoja odpowiedź zdecyduje o tym, w którym kierunku powinieneś podążać w tej chwili. Czy jesteś na dobrej drodzę bycia człowiekiem szczęśliwym i usatysfakcjonowanym ze swojego życia, czy nadszedł w końcu czas aby coś zmienić i móc się swobodnie uśmiechać bez ciężaru na sercu, a jednym istniejącym problemem bądą powstające przez śmiech zmarszczki mimiczne ;) bo ja jednak wolę te zmarszczki ;)

mała figurka buddy


owocowe kadzidełka

 Kadzidełka jak świeczki - lubie bardzo, aczkolwiek nie zapalam ich tak czesto jak inne światełka, bo je używa się głownie dla zapachu - dość intensywnego. Nie każdy je lubi. Mnie one chyba nieco wyciszają, pozwalają w spokoju usiąść i odpocząc. Działają na moją pobudzoną naturę zbawiennie i zadziwiająco spokojnie. Może dlatego tak je lubie i używam od czasu do czasu. 



zapalone kadzidełka


podstawka do kadzidełek


28 komentarzy:

  1. Fajny ma brzuch ten Budda :D. ja się często śmieję,w końcu to zdrowie :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Podobno zdrowie, mysle, że jest w tym powiedzeniu wiele prawdy ;)))

      Usuń
  2. Masz rację, chyba za mało się śmiejemy (szczególnie Polacy). I chodzi tu o taki szczery śmiech, gdy coś nas ucieszyło, zachwyciło, zainteresowało.
    Ten Budda to się dopiero cieszy - zazdroszczę mu.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. On się zawsze cieszy, może jest pijany ? ;)

      Usuń
  3. to ja uśmiecham się teraz do Ciebie!

    OdpowiedzUsuń
  4. Na sam widok tego buddy buzia się uśmiecha.;))) ale fakt że ja za rzadko to robię w pracy bo muszę...a przeciez śmiech to zdrowie;))
    Pozdrawiam cieplutko

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Wiec dbaj o zdrowie i uśmiechaj się ;)))

      Usuń
  5. Terapia śmiechem potrafi czynić cuda. Jestem za naturalnością więc i uśmiech szczery czasem aż do bólu mięśni brzucha no i oczywiście zmarszczki :)
    Pozdrawiam ciepło
    M

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Takie zmarszczki są nawet wskazane ;))) Buziaki

      Usuń
  6. ja się często śmieje :D czasem czy trzeba czy nie ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja na szczęście też, mam do tego mnóstwo powodów :)))

      Usuń
  7. uwalniają się endorfinki z każdym najmniejszym uśmiechem :))
    Uwielbiam się śmiać i staram się często... to relaksujące.. Uściski.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja również i tego się trzymajmy :))
      Miłego dnia Asiu

      Usuń
  8. Budda jest roześmiany od ucha do ucha - powinniśmy brać z niego przykład.
    Ja już jak na niego patrzę to mimowolnie się uśmiecham :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. On ma jakiś bardzo korzystny wpływ, usmiecham się nieustannie gdy tylko na niego spojrze:))
      Dobrego dnia Katarzyno

      Usuń
  9. Jak tylko na niego patrze,uśmiech na twarzy:))

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Widzę, że i na Ciebie działa podobnie:)))

      Usuń
  10. Zmarszczki od uśmiechania są wspaniałe :))))) dzięki moim futrom śmieję się na szczęście często i niemal do rozpuku :)))))) a jak jakaś smutniejsza chwila, to wtedy Mąż się przydaje: potrafi rozśmieszyć, jak mało kto :)) śmiech to szczęście :))))))))))) Twój Budda faktycznie jakiś taki śmieszny :) a kadzidełka uwielbiam, zwłaszcza zapachy korzenne i jaśmin. I mam podobne to to do wtykania :)
    buziaki Marysiu!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Tez tak myslę, że są ;)) Twoje futra potrafią być smieszne, to fakt, ostatnio prezentowana Tygrysica w istocie jest;))
      Przyjemnego wieczoru Madziu :))

      Usuń
  11. Ostatnio w pracy coraz częściej wymuszony, ale jak tylko wracam do domu, to mój pies od razu zmienia ten uśmiech na szczery :) Jak już kiedyś pisałam, budda też u mnie wywołuje uśmiech :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja tak uwielbiam psy :))) To ich merdotanie ogonkiem przy powitaniu ;)))

      Usuń
  12. Osobiście przydałoby mi się trochę więcej śmiechu na co dzień, a trudno się nie uśmiechnąć na widok tego rozbawionego grubaska, więc chyba sobie takiego sprawię ;)

    OdpowiedzUsuń
  13. Fajny ten radosny budda, ma moc ! U mnie ze śmiechu pojawiają się zmarszczki, tzw kurze łapki, niezbyt je lubię, a gdy pośmieję się więcej niż zwykle, to nie lubię już na siebie patrzeć,,,:( Jednak z uśmiechania nie zamierzam rezygnować, bo to pobudza nas do życia !

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. I słusznie, ja już wole miec te kurze łapki aniżeli przestac się usmiechać - tym bardziej, ze usmiech to najlepszy ubiór kobiety :))

      Usuń
  14. Lubię kadzidełka i lubię się uśmiechać. Śmiech to zdrowie :)

    OdpowiedzUsuń
  15. Uśmiech to piękna sprawa :-)
    Też mam swoich dwóch uśmiechniętych Buddah i zestaw kadzidełek z podstawką :-)

    OdpowiedzUsuń