The day after Christmas ! Czyli jak sobie jutro z tym faktem poradzić ;)

21:05:00 Maria P Cleo 23 Comments

Po pierwsze nie wchodzimy na łazienkową wagę!
Po drugie nie narzekamy!
Po trzecie - kolejne czekiwania na choryzoncie - Sylwester :) 

Jak to w ludzkiej egzystencji bywa, lubimy oczekiwać i po każdym osiągnietym celu, wyznaczamy sobie kolejny. 
Święta minęły szybko (jak zawsze) długo na nie czekaliśmy dopieszczając każdy szczegół w przed-świątecznej organizacji. 
Aby przykro nadto nam nie było, otrzymaliśmy GRATIS ;) Sylwestra ! 
W mojej rodzinie jeszcze dodatkowo podwójne urodziny miedzy tymi Świętami. 

Oczekiwanie jest przyjemne, tym bardziej, jesli wiemy, że nie dzielimy się nimi sami. 
Dlatego Dzień po Świetach nie musi być tragiczny, bo kolejny cel tuż przed nami :) 

after christmas
http://www.wpclipart.com 

Santa też musi odpoczać ;)
Dobranoc 

23 komentarze:

  1. Ja to na pewno plus 5 jak nie wiecej ;/ ja za bardzo na sylwestra nie ciesze natomiast ciesze sie jeszcze kilkoma dniami tylko ja ksiazka moj D. i film <3 wiec bedzie git.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja nie tyje, z moją alergia na wszystko co dobre, chyba sie nie da ;))))

      Usuń
  2. Maryś, czuję się tak, jak wygląda ten Mikołaj :)))))))) A na wagę wejdę dopiero za tydzień ;) Ale dzielnie "kręciłam" przez te trzy dni łasuchowania, więc się trochę rozgrzeszyłam sama przed sobą :)))
    buźka!!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Haha....wagę wyrzuć - niepotrzebna :))))

      Usuń
  3. Odpowiedzi
    1. Haha...a jakze, ciezką miał noc ;)

      Usuń
  4. Mam bardzo podobne przemyślenia w te Święta..bardzo często wolę czas przygotowan i oczekiwań, niż samo wydarzenie, które zazwyczaj przemyka mi między palcami...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dokładnie, oczekiwanie na coś, jakieś wyadarzenie, jest znacznie przyjemniejsze.

      Usuń
  5. ja juz dzielnie moja wage sprawdzalam,waze pol kilograma mniej niz przed swietami haaa,nie wiem jakim cudem:P

    OdpowiedzUsuń
  6. Uwielbiam czas przedświąteczny- zapachy kuchni, strojenie domu, czas oczekiwań... świąteczny- ..moc życzeń i spotkań z najbliższymi a poświąteczny... mam kilka dni wolnego więc jest to czas dla ciała i ducha... :-) Pozdrawiam cieplutko i z okazji zbliżającego się Nowego Roku życzę ... magii dnia codziennego i samych wspaniałości:):):)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Serdecznie dziękuje i z wzajemnością :))))

      Usuń
  7. Ja właściwie nie czuję, że już po świętach, bo od dnia Wigilii (co oczywiste) trwają u nas codzienne, rodzinne spotkania i z najbliższymi i z rodziną, której dawno lub czas jakiś, nie widzieliśmy i te spotkania są jeszcze dzisiaj, jutro i w niedzielę :)))) a potem oczekiwanie na Sylwestra. Tak więc ja się czuję, jakbym w tym roku obchodziła Świąteczny Tydzień BożoNarodzeniowy, co mnie strasznie cieszy, bo wreszcie tego czasu jest więcej :)) nie wiem tylko, co moja waga, na to tym bardziej, ze dzisiaj zapowiedziano zostało rodzinne lepienie pierogów w siłach włosko-polskich. Ale ważenie będzie za tydzień, aby ustalić dane wyjściowe do realizacji jednego z postanowień noworocznych :)
    cieplutko pozdrawiam!!!! :))))))))
    Magda

    OdpowiedzUsuń
  8. Czyli duzo okazji do swietowania jeszcze przed Toba w tym roku

    OdpowiedzUsuń
  9. Dobrze powiedziane,Mikołaj musi tez odpoczac:))

    OdpowiedzUsuń
  10. ja niestety już rozpaczam po świętach i zastanawiam się dlaczego muszą mijać tak szybko... :(

    OdpowiedzUsuń
  11. Ja nie mam z tym żadnego problemu i drugiego dnia świąt po prostu zaczynam malować pisanki! :-)

    OdpowiedzUsuń
  12. U mnie jeszcze swieta sie nie skonczyly, bo swietuje drugi raz w styczniu po sylwestrze :)

    OdpowiedzUsuń
  13. W tym roku nawet nie obżarłam się zbyt mocno ;-)

    OdpowiedzUsuń