Klub Polek Na Obczyznie

12:43:00 Maria P Cleo 14 Comments


Tym razem chetnie przedstawię bardzo fajny blog i projekt, jakim jest :


Znaleźć możecie go Tutaj
Cieszę się, że znalazłam miejsce , gdzie wspólnie mogę dzięlić się swoimi refleksjami względem emigranckiego życia i poznać inne Polki mieszkające poza granicami kraju. 






1. imię/nick, kraj, ewentualnie miasto

Maria / Cleo. Obecnie - Holandia Rotterdam, Przedtem - Irlandia Blessington

2. najfajniejsze...

są rzeczy i sytuacje, których się nie  spodziewamy - te prosto z serca i skromne.

3. najpiękniejsze...

są chwile pełne wewnętrznej radości.

4. ciekawe...

i zarazem budzace mój strach jest niewiedza o kosmosie i tym co skrywa

5. coś pysznego

kokosanka:)

6. uwielbiam...

 owsiane batoniki, które mogłam tylko dostać w Dublinie:(

7. nie cierpię...

bałaganu i braku punktualności.

8. do pozazdroszczenia...

umiejetność przyswajania szybko języków, ze słuchu. 

9. dziwaczne...

są dla nas rzeczy, których nie rozumiemy.
 
10. brakuje mi tutaj…

Irlandzkich krajobrazów, irlandzkiej uprzejmości i uśmiechu, polskich drożdżówek, przyjaciół i rodziny.




14 komentarzy:

  1. Cleo, pięknie napisane! no i nasze logo śliczne, bardzo mi się podoba:) pozdrowienia!!!

    OdpowiedzUsuń
  2. super pomysł, już zaglądam

    OdpowiedzUsuń
  3. Pięknie to opisałaś :)

    Mam podobne doświadczenie, po Irlandii (Belfast) wylądowałam w Wiedniu. I bardzo mi brakuje tej otwartości, uprzejmości i radośći, których doświadcza się na każdym kroku w Irlandii.

    Pozdrawiam cieplutko :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. No to sie rozumiemy pod tym wzgledem doskonale.

      Usuń
  4. Pięknie to opisałaś :)

    Mam podobne doświadczenie, po Irlandii (Belfast) wylądowałam w Wiedniu. I bardzo mi brakuje tej otwartości, uprzejmości i radośći, których doświadcza się na każdym kroku w Irlandii.

    Pozdrawiam cieplutko :)

    OdpowiedzUsuń
  5. Milo Cie poznac, Klubowiczko :))

    OdpowiedzUsuń
  6. Bardzo fajnie, że jest takie miejsce w sieci. Powiem Ci szczerze, że mimo iż bardzo bym chciała pomieszkać w wielu miejscach, to ciężko jest mi sobie to wyobrazić w dłuższej perspektywie czasu... chyba za bardzo jestem związana z rodziną :)

    Kokosanki uwielbiam!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Bo to Kasiu nigdy nie jest łatwa sprawa. Pamietam doskonale jak wiele łez wylałam w pierwszych 6 miesięcach rozłąki z krajem i bliskimi. Z czasem jednak staje się to sytuacją jak najbardziej naturalna, ale nic tak nie przywołuje uśmiechu na mej buzi niż przywitanie na lotnisku w Gdańsku przez rodzinę.

      Usuń
  7. Fajnie tu u ciebie :)
    pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  8. Dopiero teraz tutaj trafiłam... co za opóźnienie =)
    Miło Cię poznać i z niecierpliwością czekam na kolejne holenderskie posty.

    Pozdrawiam cieplutko =*

    OdpowiedzUsuń
  9. Ciekawie opisałaś Holandię i swój tam pobyt ;)

    OdpowiedzUsuń